17 Grudzień 2018 17:28:03
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Klub Kibica?
· KIBICOWSKO w II LIDZE
· UMKS Kęczanin II (I...
· UMKS Kęczanin (III ...
· Kęczanin Kęty - te...
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum

Si@tkówka
Sportowe Kęty
Siatkarskie emocje przez całą dobę
Polski Związek Piłki Siatkowej
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

07-01-2015 12:54
Mecz sparingowy - 6.01.2015 UMKS Kęczanin Kęty - Hutnik Kraków (II liga gr. VI) 3:1 (19:25, 25:18, 25:18, 25:22)

23-11-2014 14:24
Uwaga: Mecz z KPS Siedlce (29.11.2014) został przeniesiony na godz. 17. !

14-08-2014 14:40
Powrót z obozu w Stężycy - sobota 16 sierpnia o godz. 7.43. (dworzec PKP Bielsko-Biała)

15-12-2013 18:48
mecz w Nysie w środę 18.12 o godz. 18. hala AZS PWSZ ul. Głuchołaska 12.

20-11-2013 21:07
Niestety, brak już wolnych miejsc w autobusie z kibicami wyjeżdżającym w sobotę do Będzina.

Kacper Popik: Naszą zmorą są własne błędy

 

Spotkanie z Krispolem Września zdecydowanie nie należało do najlepszych w waszym wykonaniu. W każdym z setów walczyliście, ale w żadnym z nich nie udało się wam zwyciężyć. Co twoim zdaniem o tym zadecydowało?

Kacper Popik : - O naszej porażce zdecydowało to, z czym w tym sezonie mamy największy problem, czyli własne, niewymuszone błędy. Krispol w każdym z setów popełnił ich o dwa, trzy mniej. Do tego w ataku był lepsi o kilka punktów, co zdecydowanie wpłynęło na przegrane przez nas końcówki setów, a w ostatecznym rozrachunku na cały mecz.


Najbliżej wygranej byliście w ostatniej odsłonie...

- W końcówce przydarzyły nam się błędy, które zdecydowały o naszej porażce i gdyby nie one to wynik pewnie wyglądałby inaczej, ale teraz nie ma co o tym myśleć. Musimy skupić się na następnym meczu, ponieważ zostało nam niewiele czasu.


W drugim secie zmieniłeś Jarosława Maciończyka i udało ci się odmienić grę drużyny. Jak oceniasz swój występ?

- Myślę, że jak większość zawodników nie lubię oceniać swojej gry, zawsze pojawia się niedosyt. Zawsze można było zrobić coś lepiej, a w niektórych sytuacjach postąpić inaczej. Oceniać mogą ci, którzy oglądali ten mecz.

 

Pierwszy raz mieliście okazję grać w obecności kamer telewizyjnych. To dodatkowo mobilizowało, czy raczej dekoncentrowało?

- Już w większości klubów w I lidze na mecze przychodzi po kilkaset kibiców, to już powoli staje się standardem, niekiedy nawet brakuje wolnych miejsc. Tak więc pomysł z transmisjami w telewizji jest jak najbardziej trafiony. Co do samego meczu to po nikim nie było widać żadnego zdenerwowania, a kamery tylko nas mobilizowały.

 

Końcówka roku w waszym wykonaniu nie należała do najlepszych, gdzie szukałbyś przyczyn spadku formy?

- Szczerze mówiąc nie mam pojęcia. Myśleliśmy, że po meczu z Nysą ten kryzys już powoli znika i będzie tylko lepiej, a okazuje się, że jest jeszcze gorzej. Najpierw zaliczyliśmy wpadkę u siebie w meczu z Avią, a teraz przytrafiła nam się kolejna przegrana, tym razem we Wrześni. Mamy też małe problemy kadrowe, ale nie możemy zawracać sobie tym głowy. Musimy pracować jeszcze ciężej a jestem pewien, że nasza gra będzie wyglądała dużo lepiej.

 

Na swoim koncie macie wiele meczów przegranych dopiero po tiebreaku, często wygrywając dwa pierwsze sety nie umiecie postawić kropki nad „i" w trzecim. Z czego to wynika?

- Najpierw mieliśmy okres gdzie przegrywaliśmy 0:2 i wygrywaliśmy mecze, a następnie wygrywając 2:0 je przegrywaliśmy. Największym naszym problemem jest to, że nie potrafimy grać z przewagą. Ilekroć wygrywamy kilkoma punktami, to zaraz wszystko tracimy i znowu gramy punkt za punkt, aż do samej końcówki. Musimy nauczyć się szanować piłkę gdy wygrywamy, a wtedy wszystko powinno być w porządku.

 

Okres świąteczny na pewno był mniej intensywny niż inne dni w roku, przerwa pomogła wam zregenerować siły czy raczej rozleniwiła?

- Te parę dni lenistwa w domu przede wszystkim pozwoliło nam zregenerować siły. Jeśli komuś dolegały jakieś drobne urazy to był to doskonały czas aby je wyleczyć i wrócić po świętach w lepszym nastroju.

 

Już w weekend zmierzycie się z outsiderem pierwszoligowej tabeli, TKS-em Tychy, który w ostatniej kolejce niespodziewanie wygrał ze Ślepskiem Suwałki. Jak twoim zdaniem trzeba zagrać, by wygrać?

- Na pewno nie będzie łatwo, Tychy pokazały, że przerwa noworoczna wpłynęła na nich pozytywnie i udało im się wygrać mecz z bardzo wymagającym przeciwnikiem. Będą chcieli pokazać, że ta wygrana to nie był przypadek, natomiast my musimy zagrać twardo w ataku i na zagrywce, bo wszyscy zdajemy sobie sprawę, że wygrywając możemy awansować nawet na 7. miejsce w pierwszoligowej tabeli.

 

Obecnie zajmujecie 9. miejsce w tabeli I ligi mężczyzn, po piętach depcze wam krakowski AGH. Jak oceniasz wasze szansę na grę w play-off?

- Faza play-off to był i jest nasz cel w tym sezonie. W jedną i drugą stronę mamy taką sama drogę, bo różnice punktowe zarówno w tabeli pod jak i kilka miejsc nad nami wynoszą tylko kilka oczek. Dlatego właśnie tak ważne będzie dla nas sobotnie spotkanie. Mamy duże szanse, żeby znaleźć się w ósemce, więc wiemy o co gramy.

 

Kaja Stefaniak (Strefa Siatkówki)


Poleć tego news'a
Podziel się z innymi: Facebook Google Tweet This

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

UMKS na Facebook

Klub Przyjaciół

Wspierają Nas
Gmina Kęty

Ice-Mastry

Haczek

Czanieckie Makarony

PSB Gabryś-Sikora

Grupa Kęty

Hutnik

Al-Bo

Iskierka

Konzeption

Witmet

DTL

Bank Spółdzielczy w Kętach


Buchalter

OSiR

Powiat Oświęcimski

Nessi - Blisko Aktywnych

Tauron

Aksam

Z galerii
5,023,840 unikalne wizyty