11 Grudzień 2018 19:44:22
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Klub Kibica?
· KIBICOWSKO w II LIDZE
· UMKS Kęczanin II (I...
· UMKS Kęczanin (III ...
· Kęczanin Kęty - te...
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum

Si@tkówka
Sportowe Kęty
Siatkarskie emocje przez całą dobę
Polski Związek Piłki Siatkowej
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

07-01-2015 12:54
Mecz sparingowy - 6.01.2015 UMKS Kęczanin Kęty - Hutnik Kraków (II liga gr. VI) 3:1 (19:25, 25:18, 25:18, 25:22)

23-11-2014 14:24
Uwaga: Mecz z KPS Siedlce (29.11.2014) został przeniesiony na godz. 17. !

14-08-2014 14:40
Powrót z obozu w Stężycy - sobota 16 sierpnia o godz. 7.43. (dworzec PKP Bielsko-Biała)

15-12-2013 18:48
mecz w Nysie w środę 18.12 o godz. 18. hala AZS PWSZ ul. Głuchołaska 12.

20-11-2013 21:07
Niestety, brak już wolnych miejsc w autobusie z kibicami wyjeżdżającym w sobotę do Będzina.

Piotr Janiak: Człowiek uczy się na błędach

 

- Na boisku czuć było, że jesteśmy drużyną i że każdemu bardzo zależy na zwycięstwie. Myślę, że właśnie kolektyw okazał się kluczem do wygranej z Pekpolem.

W rozwinięciu prezentujemy wywiad jaki po meczu z Pekpolem udzielił  Rafałowi Nowickiemu z portalu siatka.org przyjmujący Kęczanina - Piotrek Janiak.

 

 

W meczu o sześć punktów pokonaliście Energę Pekpol Ostrołęka 3:0. Chyba najważniejsze jest to, że wytrzymaliście ciężar gatunkowy tego spotkania i zdobyliście trzy punkty?

Piotr Janiak: - Nikomu nie trzeba było mówić, jaki ten mecz był dla nas ważny. Wystarczyło spojrzeć w tabelę, by się o tym przekonać. Przy odwrotnym wyniku już moglibyśmy przygotowywać się do play-out, a dzięki zwycięstwu ciągle liczymy się w walce o "ósemkę". Na boisku czuć było, że jesteśmy drużyną i że każdemu bardzo zależy na zwycięstwie. Myślę, że właśnie kolektyw okazał się kluczem do wygranej z Pekpolem.

Jaki wpływ twoim zdaniem na postawę obu zespołów miała nieoczekiwana przerwa?

- Patrząc na wynik, można powiedzieć, że przerwa była korzystniejsza dla naszego zespołu, bo przed wyłączeniem światła przegrywaliśmy. Ale tak naprawdę oba zespoły były w tej samej sytuacji. Można tylko się cieszyć, że z awarią szybko poradził sobie pan Klaudiusz, a dzięki temu mogliśmy dograć spotkanie do końca bez dodatkowych komplikacji.

A zaskoczyła cię tak słaba postawa gości w ataku?

- Myślę, że spowodowana ona była naszą dobrą, odrzucającą rywali od siatki zagrywką, co ustawiało nam grę w bloku i obronie.

Trochę macie pecha w tym sezonie, bowiem co rusz w zespole przytrafiają się kontuzje, które ograniczają trenerowi Błasiakowi możliwość wystawienia optymalnego składu. Jak to wpływa na drużynę?

- Niestety, taki jest sport, a kontuzje są jego nieodłączną częścią. W tej chwili trzech zawodników w naszym zespole zmaga się z poważnymi kontuzjami, uniemożliwiającymi im grę. Siatkarze, którzy grają, również narzekają na drobne urazy, ale w obecnej sytuacji kadrowej każdy zawodnik jest na wagę złota. Nie mam pojęcia z czego to wynika, mam jednak nadzieję, że wszyscy szybko dojdą do pełni zdrowia.

Przed wami teraz trudne mecze z Camperem, MKS-em i Ślepskiem. Nie będziecie w nich na pewno faworytami. Zatem czy grając na większym luzie możecie pokusić się o jakąś niespodziankę?

- Faktycznie, najbliższe trzy mecze zagramy z zespołami z czołówki tabeli, ale to nie znaczy, że stoimy na straconej pozycji. W sobotę jedziemy do Wyszkowa, a ewentualne zwycięstwo przybliży nas do utrzymania się w lidze, także mamy o co walczyć. Pewne jest, że aby wygrać z którymś z tych zespołów, musimy zostawić serce na boisku.

Walka o ósme miejsce trwa w najlepsze. Niewykluczone, iż ostatni wasz pojedynek z AGH 100RK AZS Kraków może decydować o tym czy zagracie w play-off, czy będziecie musieli walczyć o utrzymanie. Jesteście gotowi na taki scenariusz?

- Liczymy na to, że jeszcze przed meczem z AGH 100RK AZS Kraków zapewnimy sobie to bezpieczne ósme miejsce i grę w play-off.

W wielu wcześniejszych pojedynkach potraciliście mnóstwo punktów, które mieliście na wyciągnięcie ręki. Nie obawiasz się, że w końcowym rozrachunku może zabraknąć wam choćby oczka, by znaleźć się w ósemce?

- Faktycznie, straciliśmy mnóstwo punktów, co wynikało głównie z braku koncentracji. Bo jak się prowadzi w dwóch lub trzech meczach trzema punktami w końcówce tie-breaka i w ogólnym rozrachunku przegrywa się spotkanie, to nie można tego inaczej nazwać. No, ale mówi się trudno. Człowiek przecież uczy się na błędach. Mam nadzieję, że w końcówce sezonu wyciągniemy pozytywne wnioski, przez co już nie powtórzą nam się takie wpadki. Liczę, że teraz do nas uśmiechnie się szczęście i to nas ten jeden punkt uratuje, a nie pogrąży.

 

Rafał Nowicki - www.siatka.org


Poleć tego news'a
Podziel się z innymi: Facebook Google Tweet This

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

UMKS na Facebook

Klub Przyjaciół

Wspierają Nas
Gmina Kęty

Ice-Mastry

Haczek

Czanieckie Makarony

PSB Gabryś-Sikora

Grupa Kęty

Hutnik

Al-Bo

Iskierka

Konzeption

Witmet

DTL

Bank Spółdzielczy w Kętach


Buchalter

OSiR

Powiat Oświęcimski

Nessi - Blisko Aktywnych

Tauron

Aksam

Z galerii
5,012,342 unikalne wizyty