18 Grudzień 2018 15:46:54
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Klub Kibica?
· KIBICOWSKO w II LIDZE
· UMKS Kęczanin II (I...
· UMKS Kęczanin (III ...
· Kęczanin Kęty - te...
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum

Si@tkówka
Sportowe Kęty
Siatkarskie emocje przez całą dobę
Polski Związek Piłki Siatkowej
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

07-01-2015 12:54
Mecz sparingowy - 6.01.2015 UMKS Kęczanin Kęty - Hutnik Kraków (II liga gr. VI) 3:1 (19:25, 25:18, 25:18, 25:22)

23-11-2014 14:24
Uwaga: Mecz z KPS Siedlce (29.11.2014) został przeniesiony na godz. 17. !

14-08-2014 14:40
Powrót z obozu w Stężycy - sobota 16 sierpnia o godz. 7.43. (dworzec PKP Bielsko-Biała)

15-12-2013 18:48
mecz w Nysie w środę 18.12 o godz. 18. hala AZS PWSZ ul. Głuchołaska 12.

20-11-2013 21:07
Niestety, brak już wolnych miejsc w autobusie z kibicami wyjeżdżającym w sobotę do Będzina.

Bartosz Mariański: Ja naprawdę chciałem grać w Kętach

Na początek zapytam krótko – Dlaczego Kęty?

Dlaczego Kęty? Ja nie po raz pierwszy starałem się dołączyć do tego zespołu, ponieważ i rok i dwa lata temu podejmowaliśmy rozmowy jednak w pewnym momencie one się urywały. Ja naprawdę chciałem grać w Kętach ponieważ wiele dobrego słyszałem o tym klubie, mieście od Marcina Mierzejewskiego czy Piotra Gruszki.

Ty pochodzisz z Olsztyna, więc przeskok do położonych na południu Kęt musi być odczuwalny.

Jak tak spoglądałem na mapie, to Olsztyn od Kęt dzieli 550 kilometrów więc za blisko nie jest (śmiech). wiadomo, cała moja rodzina jest w Olsztynie ja jednak musiałem zrobić coś w kierunku, który pozwoli mi się rozwijać, i mam nadzieję, że to zrobię w tym sezonie.

Masz 22 lata i teoretycznie w Młodej Lidze mogłeś grać jeszcze przez rok, natomiast to był chyba ten moment, kiedy z Młodej Ligi mówiąc kolokwialnie trzeba było się ruszyć?

Tak, dokładnie Młoda Liga to rozgrywki, w których można grać do 23 roku życia ale nie o to w tym wszystkim chodzi. To jest taka liga, w której zawodnicy mają się ogrywać i  w dalszej perspektywie grać właśnie w I Lidze czy PlusLidze.

W tamtym sezonie razem z zespołem z Olsztyna zająłeś w Młodej Lidze 5 miejsce, ciekaw jestem twojej opinii na temat tej ligi.

Moim zdaniem ML nie do końca spełniła pokładane w niej nadzieje. Na początku pomysł był taki, aby grali w tych rozgrywkach siatkarze, którzy nie „łapali się” do pierwszego składu i tułali się między I ligą a PlusLigą i nie mogli sobie znaleźć miejsca. A w końcu w Młodej Lidze grali kadeci, juniorzy i było to rozwiązanie troszeczkę bez sensu, ponieważ w porównaniu z pierwszym rokiem zdecydowanie spadł poziom ligi. A poza tym bardzo dalekie wyjazdy również robiły swoje, ponieważ wyjazdy z Olsztyna na przykład do Rzeszowa, czy Kędzierzyna-Koźla były bardzo męczące.

Są w tobie jakiekolwiek obawy przed grą w 1 lidze? Moim zdaniem są to rozgrywki zdecydowanie bardziej „siłowe” aniżeli Młoda Liga.

Ja już wcześniej trenowałem z pierwszym zespołem Indykpolu AZS Olsztyn i tak naprawdę dzięki temu wiele się nauczyłem i nie mam żadnych obaw, że mogę sobie nie poradzić.


A propos tych treningów z pierwszym zespołem. Jakie były twóje pierwsze wrażenia po początkowych treningach z gwiazdami Plus Ligi?

Wtedy rzeczywiście miałem pewne obawy, bo tak naprawdę nie wiedziałem jak się zachować. Wiedziałem, że dołączę do pierwszego zespołu, wiedziałem również, że spotkam tam między innymi Andrzeja Stelmacha, który jest ode mnie starszy bodajże o 23 lata. Nie wiedziałem jak się zachować, czy po wejściu do szatni powiedzieć dzień dobry, czy cześć bo na przykład taki Andrzej mógłby być moim ojcem (śmiech). Ale tak naprawdę wszyscy z nich są super zawodnikami ale także ludźmi, z którymi znalazłem wspólny język na boisku także poza nim.

Ty jak na libero, jesteś dosyć wysoki – mierzysz 187 cm, ta pozycja od początku była stworzona dla ciebie?

Grałem kiedyś przez jeden czy dwa sezony na przyjęciu, ale było to dawno temu i poza tym okresem zawsze grałem na pozycji libero, która mogę chyba powiedzieć, że została dla mnie stworzona. Odkąd pamiętam pewnie czułem się zarówno w przyjęciu jak i obronie i dlatego lubię grać na tej pozycji.

Przed rozpoczęciem tamtego sezonu miałeś propozycję przejścia na Słowację. Czy rzeczywiście tylko i wyłącznie studia zatrzymały  cię w Olsztynie? No i skończyłeś je?

To znaczy studiów jeszcze nie skończyłem, ale obecny rok zdałem i będę chciał dalej w Bielsku studiować. A wracając do pierwszej części pytania, to studia zadecydowały o moim wyborze, myślałem, że ze Słowacji będę miał pociągiem bliżej do Krakowa czy Rzeszowa niestety nie było takiej możliwości. Gramy w tą siatkówkę, niestety całe życie nie będę grał zawodowo i dlatego papier, wykształcenie trzeba po prostu mieć.

Powiedz proszę czy śledziłeś rozgrywki, w których teraz będziesz grał?

Śledziłem te rozgrywki bardzo dokładnie i myślę, że gdybyś spytał mnie o wynik jakiegoś spotkania to śmiało bym ci powiedział, zresztą śledzę na bieżąco nie tylko rozgrywki I ligi, ale także PlusLigi.

To jakie twoim zdaniem było największe zaskoczenie in plus oraz in minus poprzedniego sezonu.

Największym zaskoczeniem na plus był z całą pewnością Camper Wyszków. Ok był to zespół silny, jednak czy na wygranie pierwszej ligi? Ja na pewno przed sezonem nie stawiałbym na ekipę z Wyszkowa, jako zwycięzcę rozgrywek. A największy minus? Myślę, że Tychy miały dobry zespół, a jednak ekipa ze Śląska zmuszona po bardzo słabej rundzie zasadniczej grać o utrzymanie.

O zespole z Kęt jako zaskoczeniu in minus nie wspomniałeś przez grzeczność?

Słyszałem, że w zespole było bardzo dużo kontuzji, które zniszczyły Kęczaninowi sezon. Szkoda takiej sytuacji, bo w Kętach naprawdę była niezła ekipa, która mogłaby gdyby była pełni zdrowa walczyć o coś więcej.

No to teraz zespół z Kęt będzie zupełnie odmieniony. Zdecydowaną większość stanowić będą młodzi zawodnicy, a waszym wujkiem będzie Jarosław Macionczyk. Młody zespół może stanowić klucz do sukcesu?

Ktoś na boisku musi uspokajać nas młodych zawodników, zresztą ten „nieco starszy” jest w zespole bardzo potrzebny. Grałem już z wieloma doświadczonymi siatkarzami i myślę, że takie zestawienie przyniesie pozytywny rezultat.

A co Piotrek Gruszka i Marcin Mierzejewski mówili ci o Kętach?

Oboje bardzo zachwalali zarówno klub jak i miasto. Wiadomo Piotrek Gruszka pochodzi z Kęt i to jest dla niego szczególne miejsce, a Marcinowi z tego co wiem bardzo dobrze żyło się w Kętach i bardzo dobrze wspomina czasy tam spędzone. Zwiedził dokładnie między innymi Bielsko-Białą czy Kraków, także nie tylko grał w siatkówkę ale i znalazł troszkę czasu na zobaczenie miast dookoła Kęt.

Miałeś okazję oglądać spotkania swojego nowego klubu w Orange Sport?

Niestety nie miałem okazji, ponieważ miałem czy to trening czy kolejne mecze.

Pytam ponieważ Marcin Mierzejewski wielokrotnie podkreślał rolę kibiców z Kęt. A jak ty reagujesz na doping kibiców, trafia to do ciebie?

Ja jestem bardzo energicznym zawodnikiem, bo zawsze staram się reagować na boisku. Poza tym bardzo lubię, gdy na trybunach jest dużo ludzi, którzy tworzą atmosferę. Wielu chłopaków chwaliło klub kibica, mówili mi, że fani z Kęt dopinguję Kęczanina nie tylko we własnej hali, ale także na wyjeździe.

Kęt nie sposób porównać z Olsztynem. Twoje rodzinne miasto jest stolicą województwa, Kęty miastem gminnym o wiele mniejszym. Tutaj każdy zna każdego i wie, co się z nim dzieje czy taka sytuacja, gdy każdy cię zna nie będzie ci przeszkadzać?

To jest naprawdę bardzo miła sytuacja, kiedy ludzie interesują się siatkówką i chodzą tłumnie na mecze. Dla mnie to, że w pewien sposób w Kętach będę rozpoznawalny nie będzie dla mnie żadnym problemem. Jeżeli ktoś będzie chciał ze mną porozmawiać czy coś w tym stylu, to zawsze chętnie znajdę na to czas.

Jakie twoim zdaniem, na ten moment mogą być cele klubu na przyszły sezon?

Ja mogę ze swojej strony powiedzieć jaki jest cel. Na pewno nie wygramy wszystkich spotkań w tym sezonie, to mogę zdradzić już teraz (śmiech). Będziemy jednak w każdym meczu gryźć parkiet do samego końca, żeby te mecze zakończyć z honorem. Są dwa rodzaje porażek – można przegrać bez walki, ale można przegrać po walce. Mogę obiecać, że każdy mecz przegrany będzie po walce i życzyłbym sobie jednak mimo wszystko zdecydowanie większej liczby zwycięstw.

Będziesz gotowy podnieść swój zespół, kiedy nie wszystko będzie mu wychodzić?

Mam nadzieję, że będę gotowy. To będzie mój pierwszy sezon w I lidze, jednak będę się starał robić wszystko, żeby ten zespół scalić i prowadzić go do kolejnych sukcesów.

Czy chciałbyś coś na koniec powiedzieć swoim nowym kibicom?

Witam serdecznie wszystkich z Kęt i okolic mam nadzieję, że będzie nam się żyło tutaj doskonale i wszystko będzie między nami układać się jak najlepiej.




W Łodzi z Bartoszem Mariańskim rozmawiał Piotr Bąk - Siatkowka24.com/ fot.plusliga.pl


Poleć tego news'a
Podziel się z innymi: Facebook Google Tweet This

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

UMKS na Facebook

Klub Przyjaciół

Wspierają Nas
Gmina Kęty

Ice-Mastry

Haczek

Czanieckie Makarony

PSB Gabryś-Sikora

Grupa Kęty

Hutnik

Al-Bo

Iskierka

Konzeption

Witmet

DTL

Bank Spółdzielczy w Kętach


Buchalter

OSiR

Powiat Oświęcimski

Nessi - Blisko Aktywnych

Tauron

Aksam

Z galerii
5,025,805 unikalne wizyty