11 Grudzień 2018 21:05:16
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Klub Kibica?
· KIBICOWSKO w II LIDZE
· UMKS Kęczanin II (I...
· UMKS Kęczanin (III ...
· Kęczanin Kęty - te...
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum

Si@tkówka
Sportowe Kęty
Siatkarskie emocje przez całą dobę
Polski Związek Piłki Siatkowej
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

07-01-2015 12:54
Mecz sparingowy - 6.01.2015 UMKS Kęczanin Kęty - Hutnik Kraków (II liga gr. VI) 3:1 (19:25, 25:18, 25:18, 25:22)

23-11-2014 14:24
Uwaga: Mecz z KPS Siedlce (29.11.2014) został przeniesiony na godz. 17. !

14-08-2014 14:40
Powrót z obozu w Stężycy - sobota 16 sierpnia o godz. 7.43. (dworzec PKP Bielsko-Biała)

15-12-2013 18:48
mecz w Nysie w środę 18.12 o godz. 18. hala AZS PWSZ ul. Głuchołaska 12.

20-11-2013 21:07
Niestety, brak już wolnych miejsc w autobusie z kibicami wyjeżdżającym w sobotę do Będzina.

Bartosz Mariański: Odpowiednią dawkę adrenaliny mam w Kęczaninie

 

22-letni Bartosz Mariański jest w tym sezonie jednym z ulubieńców kęckiej publiczności. Choć ma za sobą epizody w siatkarskiej ekstraklasie, w barwach AZS Indykpolu Olsztyn, w tym sezonie broni barw Kęczanina walczącego na pierwszoligowych parkietach.

Na parkietach ekstraklasy debiutował dwa lata temu, w wyjazdowym meczu Indykpolu w Częstochowie, wygranym przez olsztynian 3:1. – Takie dni się pamięta – podkreśla Bartosz Mariański. – Wszedłem na parkiet jako przyjmujący, w bezpiecznym dla zespołu momencie. To zrozumiałe. Przed sezonem 2013/14 trener olsztynian Krzysztof Stelmach postawił na czterech przyjmujących i jednego libero. To dlatego nie łapałem się do meczowej dwunastki. Gdyby trener chciał mieć w szerokiej kadrze dwóch libero, pewnie zaliczałbym jakieś epizody. Przed kolejnym sezonem uznałem, że lepiej grać regularnie w pierwszej lidze, niż siedzieć na ławce w ekstraklasie. Chcąc się sportowo rozwijać, trzeba na parkiecie znaleźć się w ekstremalnych sytuacjach. Na szczęście odpowiednią dawkę adrenaliny mam w Kęczaninie – dodaje z uśmiechem sympatyczny zawodnik.

Wybór Kęczanina nie był przypadkowy. W rodzinnym Olsztynie miał przyjemność współpracować z Marcinem Mierzejewskim i Piotrem Gruszką. Ten pierwszy występował w Kętach, a Gruszka tam się przecież wychował, zanim ruszył na podbój Europy, zostając wieloletnim reprezentacji Polski.

– Dokonałem dobrego wyboru. Jestem zadowolony z pobytu w Kętach. Mamy młodą drużynę, więc – razem z kolegami – za punkt honoru postawiliśmy sobie zakwalifikowanie się do strefy play–off. Czy nam się to uda? W sporcie nie ma nic pewnego. Mogę jednak zapewnić kibiców, że nie spoczniemy, nim dojdziemy... - zapewnia Bartosz Mariański.

Przygoda z siatkówką rozpoczęła się dla Mariańskiego w szóstej klasie szkoły podstawowej. Na początku była formą zabawy czy spędzenia wolnego czasu. – Jednak w wieku juniora zacząłem się nią zajmować już na poważnie, widząc w sporcie pewien pomysł na życie – tłumaczy zawodnik. – Olsztyn siatkówką przecież stoi. Może i warunkami fizycznymi odbiegam od innych, ale – mając 186 cm wzrostu – można znaleźć także w tej dyscyplinie miejsce dla siebie. Właśnie na libero. Mając 60 procent skuteczności w przyjęciu, mówi się o klasowym libero. Mariańskiemu w Kęczaninie udało się rozegrać takie spotkania, ale nie zamierza ich wyliczać, bo – jak mówi – w sporcie nie można się oglądać za siebie, lecz patrzeć w przyszłość, nieustannie starając się podnosić swoje kwalifikacje.  

– Najtrudniej grało mi się właśnie w ostatnim meczu, przeciwko Camperowi. Zawodnicy lidera mieli trudną i urozmaiconą zagrywkę – przyznaje libero Kęczanina.

Skoro dla Bartosza Mariańskiego siatkówka jest sposobem na życie, latem próbuje swoich sił w plażowej jej odmianie. Jego partnerem na piasku jest występujący na co dzień w drugoligowym AZS UAM Poznań Kamil Radzikowski. – Plażówka jest taką formą zabawy, ale mam w niej małe sukcesy – mówi z uśmiechem kęcki siatkarz. – Dwa lata temu, jeszcze w wieku juniora, zająłem siódme miejsce w seniorskim Pucharze Polski. W ubiegłym roku zaliczyłem prawie wszystkie turnieje Plaży Open, bo nie byłem tylko w Kętach. Jak się później okazało, to miasto było mi pisane. W siatkarskim światku słychać, że tegoroczna edycja tej imprezy stoi pod znakiem zapytania.

Plażówka jest dla zawodnika rodem z Olsztyna ważna także z innego powodu. To w niej spotkał Żanetę, która do dzisiaj zajmuje ważne miejsce w jego sercu. – Jesteśmy ze sobą już sześć lat – mówi z dumą Bartosz Mariański. – Moja lepsza połówka często odwiedza mnie w Kętach. Studiuje technologię żywienia. Ponoć do serca mężczyzny trafia się właśnie przez żołądek – przypomina siatkarz Kęczanina. I dodaje: – Jest mi bardzo pomocna. Przed meczem zawsze przygotuje mi taki posiłek, żebym na parkiecie nie czuł się ociężały.

 W Olsztynie dziennie studiuje stosunki międzynarodowe. Jest na trzecim roku. – Okazuje się, że można studiować dziennie, grając na drugim końcu Polski – uśmiecha się kęcki siatkarz. – Jest ciężko, bo na zajęciach jestem gościem, ale jakoś jeszcze daję radę. Przecież wcale nie jest powiedziane, że w przyszłości muszę zarabiać w wyuczonym kierunku.

Z Bartoszem Mariańskim rozmawiał Jerzy Zaborski (Gazeta Krakowska)


Poleć tego news'a
Podziel się z innymi: Facebook Google Tweet This

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

UMKS na Facebook

Klub Przyjaciół

Wspierają Nas
Gmina Kęty

Ice-Mastry

Haczek

Czanieckie Makarony

PSB Gabryś-Sikora

Grupa Kęty

Hutnik

Al-Bo

Iskierka

Konzeption

Witmet

DTL

Bank Spółdzielczy w Kętach


Buchalter

OSiR

Powiat Oświęcimski

Nessi - Blisko Aktywnych

Tauron

Aksam

Z galerii
5,012,478 unikalne wizyty