16 Maj 2021 23:56:18

Si@tkówka
Sportowe Kęty
Siatkarskie emocje przez całą dobę
Polski Związek Piłki Siatkowej
Strefa Siatkówki
Małopolski Związek Piłki Siatkowej

Klub Kibica UMKS Kęczanin
Klub Kibica
Marek Wawrzyniak: Ciągnie się za nami przegrana z Energetykiem

Po jednej i po drugiej stronie dawały o sobie znać nerwy, udzielała się presja związana ze stawką meczu. Na wyniku zaważyły też proste błędy oraz przestoje w niektórych ustawieniach - mówi po wygranej z AZS UAM przyjmujący Kęczanina, Marek Wawrzyniak.

W miniony weekend Kęczanin Kęty po raz kolejny wykorzystał atut własnego parkietu. Tym razem podopieczni Marka Błasiaka pokonali AZS UAM Poznań 3:2. - Byliśmy zmotywowani, aby wygrać ten mecz. Generalnie nastawialiśmy się na trzy punkty, jeden nam rywale urwali, ale i tak jesteśmy zadowoleni, że odskoczyliśmy od przeciwników z końca stawki - przyznał Marek Wawrzyniak. - Chociaż zespoły, które są nad nami w tabeli, nieco pokrzyżowały nam plany, bo też wygrały swoje mecze - dodał przyjmujący zwycięskiego zespołu.

Jednak niemal w każdej partii jedna z drużyn wyraźnie dominowała nad drugą. - Po jednej i po drugiej stronie dawały o sobie znać nerwy, udzielała się presja związana ze stawką meczu. Na wyniku zaważyły też proste błędy oraz przestoje w niektórych ustawieniach. Jednak myślę, że jest to do wyeliminowania i mam nadzieję, że w następnych spotkaniach wszystko będzie lepiej funkcjonować - stwierdził zawodnik ekipy znad Soły.

Mimo zwycięstwa podopieczni trenera Błasiaka wciąż nie mogą awansować do czołowej ósemki. Obecnie plasują się na dziesiątym miejscu i mają dwa oczka straty do ekipy znajdującej się na ósmej pozycji. Patrząc z perspektywy czasu, widać jak znacząca była utrata punktów przez Kęczanina w Jaworznie. - Ciągnie się za nami przegrana z Energetykiem. Ciągle myślimy, że gdyby nie ta porażka, to już bylibyśmy w ósemce. To był bardzo słaby mecz w naszym wykonaniu. Dwa pierwsze sety przegraliśmy na przewagi, potem już się nie podnieśliśmy. Straciliśmy bardzo ważne trzy punkty, ale trzeba już o tym zapomnieć, bo to już było. Teraz musimy skupić się na przyszłości i na meczach, które są przed nami - skomentował Wawrzyniak, który cały czas wierzy, że pod koniec rundy zasadniczej beniaminek I ligi znajdzie się na miejscu premiującym do walki w fazie play-off. - Nastawiamy się na to, że znajdziemy się w ósemce. Będziemy walczyć o każdy punkt, bo najważniejsze jest to, żeby w spokoju utrzymać się w lidze - dodał siatkarz.

Jednak warto zwrócić uwagę, że większość dotychczasowych meczów, bo aż siedem, kęczanie zagrali na własnym parkiecie, a w pojedynkach wyjazdowych nie odnieśli jeszcze żadnego zwycięstwa. - Gra na własnej hali oraz swoi kibice sprawiają, że bardziej się „spinamy" i chcemy wygrać mecz - powiedział Wawrzyniak. - Do tej pory mieliśmy tylko trzy wyjazdowe spotkania, w których nie zdobyliśmy nawet jednego punktu. Ciężko powiedzieć, co jest tego przyczyną. Może nie potrafimy odnaleźć się na innej hali. W rundzie rewanżowej większość spotkań zagramy na wyjeździe, gdzie będziemy musieli pokazać, na co nas stać - zaznaczył przyjmujący beniaminka.

Teraz przed podopiecznymi Marka Błasiaka spotkanie w Nysie z tamtejszą Stalą. Czy w końcu Kęczaninowi uda się przełamać w pojedynku wyjazdowym? - Graliśmy już turniej w Nysie. Ja uwielbiam mniejsze obiekty, więc bardzo fajnie grało mi się na nyskiej sali - stwierdził Wawrzyniak. - Jesteśmy zmotywowani na ten mecz, tym bardziej że jest to mistrz z zeszłego sezonu. Mam nadzieję, że powalczymy o punkty. Nie mówię, że jedziemy po ich komplet, ale jak przywieziemy przynajmniej jedno oczko, to na pewno będziemy bardzo zadowoleni - dodał zawodnik.

Pierwsza część sezonu zasadniczego powoli dobiega końca. Poszczególne zespoły znają już swoją wartość i wiedzą jaka pozycja w tabeli jest w ich zasięgu. A na co stać Kęczanina? Jaka będzie runda rewanżowa w jego wykonaniu? - Z jednej strony będzie łatwiejsza, bo zagraliśmy już kilka spotkań ze sobą i wiemy na co nas stać, a z drugiej strony będzie ona dość trudna, bo większość meczów gramy na wyjeździe. Trzeba będzie wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, aby wygrywać mecze i przywozić punkty z wyjazdów - ocenił Wawrzyniak, który dodał, że duże znaczenie dla losów poszczególnych meczów będzie miał skuteczny serwis prezentowany przez Kęczanina. - Dla nas bardzo ważnym elementem jest zagrywka i przyjęcie. Na swojej hali wiele zespołów „kąsaliśmy" serwisem. Rywale chcieli nam się odpłacić tym samym, ale zagrywka im nie wychodziła, a dzięki temu my mieliśmy lepsze przyjęcie i łatwiej nam się grało. Bo wiadomo, że przy lepszym przyjęciu łatwiej jest rozrzucić przeciwnika na bloku i można zastosować więcej kombinacyjnych rozwiązań w grze - zakończył przyjmujący beniaminka I ligi.

Radosław Nowicki - www.siatka.org


Poleć tego news'a
Podziel się z innymi: Facebook Google Tweet This

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
UMKS na Facebook UMKS na Instagram

Wspierają Nas
Gmina Kęty

Ice-Mastry

Czanieckie Makarony

PSB Gabryś-Sikora

Witmet


Powiat Oświęcimski

Tauron

Aksam

Z galerii
7,317,124 unikalne wizyty